Koniec z limitem 25 godzin na parkingach w Danii – co to oznacza dla branży transportowej?
Od 1 stycznia 2026 roku Dania oficjalnie wycofa się z jednego z najbardziej kontrowersyjnych przepisów ostatnich lat w europejskiej logistyce. Mowa o ograniczeniu postoju ciężarówek na publicznych parkingach do 25 godzin – regulacji, która obowiązywała od 2018 roku i wywoływała gorące dyskusje w całej branży transportowej.
Skąd się wziął przepis?
Wprowadzenie 25-godzinnego limitu miało na celu ograniczenie tzw. odpoczynków w kabinie oraz przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom kabotażowym. Dania chciała w ten sposób zadbać o jakość życia kierowców i wspierać rodzimy rynek przewozów. Jednak teoria nie do końca sprawdziła się w praktyce.
Dlaczego przepis się nie sprawdził?
Choć cel był szczytny, wykonanie pozostawiało wiele do życzenia. Problemy, które pojawiły się w ciągu siedmiu lat obowiązywania przepisu:
- Zagraniczni przewoźnicy często ignorowali zakaz, a egzekwowanie przepisów okazało się trudne.
- Nakładane kary były w wielu przypadkach nieściągalne, co podważało skuteczność prawa.
- Duńscy przewoźnicy narzekali na nadmierne ograniczenia, które utrudniały im codzienną pracę.
- Pakiet Mobilności, wprowadzony na poziomie unijnym, i tak reguluje kwestie odpoczynków poza kabiną, czyniąc duńskie przepisy zbędnymi.
Nowy rozdział od 2026 roku
Władze Danii ogłosiły, że od 1 stycznia 2026 r. przepis o limicie 25 godzin przestanie obowiązywać. To wyraźny sygnał, że lokalne prawo musi być spójne z przepisami unijnymi, a rozwiązania muszą być nie tylko sprawiedliwe, ale przede wszystkim – możliwe do wyegzekwowania.
Co to oznacza dla przewoźników?
Decyzja ta może przynieść ulgę wielu firmom transportowym – zarówno duńskim, jak i zagranicznym. Kierowcy zyskają więcej elastyczności w planowaniu postojów, a przedsiębiorcy – mniej biurokratycznych problemów. To także ważny krok w kierunku uproszczenia przepisów na poziomie całej UE.
A co dalej?
Czy cofnięcie przepisu to początek szerszych zmian w duńskim podejściu do transportu drogowego? Czy inne kraje pójdą podobną drogą i zrezygnują z lokalnych ograniczeń, które dublują unijne regulacje?
Czas pokaże, ale jedno jest pewne – branża transportowa potrzebuje przepisów, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale także realnie wspierają codzienną pracę tysięcy firm i kierowców.
Co o tym sądzisz?
Czy decyzja Danii to dobra wiadomość dla Twojej firmy? A może masz inny punkt widzenia? Zachęcamy do dyskusji – podziel się swoją opinią w komentarzu!
👉 Jeśli uważasz, że transport drogowy zasługuje na bardziej przemyślane i efektywne regulacje – udostępnij ten wpis dalej.

